środa, 17 września 2014

A niebawem na blogu...


Witam was cieplutko w ten piękny jesienny poranek. 
Jestem właśnie podczas lektury ciekawej książeczki dla dzieci, której recenzja najpóźniej wieczorem, ale postanowiłam przedstawić wam kilka pozycji, które wydały mi się ciekawe, a których recenzje ukażą się niedługo na blogu Informatora. 
Zaczynamy!



   Mam wrażenie, że rynek oszalał na punkcie książki, którą przygotowało wydawnictwo Feeria tej jesieni. Oczywiście mowa o tytule "Cała nadzieja w Paryżu", który będzie miał swoją premierę już za tydzień, czyli 24.09. Właściwie to sama oszalałam na punkcie zarysu fabuły i okładki, więc co się dziwić :) 


    Napisany do amerykańskiego pisarza list, w którym Eve zachwyca się wyjątkowo plastycznie oddaną przez niego sceną kulinarną, staje się początkiem znajomości, która powoli przemieni życie ich obojga.

   Eve jest po czterdziestce, jej mąż mieszka z drugą żoną, córka wyprowadziła się do Londynu. Z kolei Jackson, który wydał już kilka powieści i ma grono swoich wiernych czytelników, czuje, że w jego własnym życiu wciąż wieje pustką. Oboje mają to samo hobby: gotowanie. Pasja do odkrywania smaków i aromatów ich zbliża, ale życie otwiera przed nimi więcej niespodzianek. Pełne realizmu i ciepła postacie, narracja wolna od płaskiego sentymentalizmu, życie płynące w rytmie słodko-gorzkich rocznic i rodzinnych wydarzeń – książka, którą smakuje się z przyjemnością, bez fastfoodowego pośpiechu, z uśmiechem, refleksją, nutą optymizmu i palącym zaciekawieniem.



   Druga pozycja, również kobieca, to książka pt.  "Niech w końcu coś się zdarzy" wydana ostatnio przez Świat książki. Jeśli chodzi o tę pozycję, to naprawdę mnie ona inntryguje, a nazwanie jej "odpowiedzią na Jedz, módl się i kochaj" tylko dodaje jej smaczku w moich oczach. Książka już czeka na półce, więc recenzja niebawem.

    Opowieść o kobiecie, która na półmetku życia musi na nowo odnaleźć jego sens. Fritzi Berger, kobieta silna z konieczności, od roku nie ma męża. Ma za to mnóstwo niespełnionych pragnień i wątpliwości, córeczkę, kiepsko opłacaną pracę redaktorki w wydawnictwie Best & Seller, piętnaście lat małżeństwa za sobą, i czterdzieste urodziny przed sobą. Pewnego dnia przyjaciółka namawia ją, by pojechały razem na kilka dni nad morze… I tak, pomiędzy codziennym kieratem a chęcią, by jeszcze raz poszukać szczęścia, rozwija się porywająca, czasem smutna, a czasem bardzo zabawna i pełna niespodzianek historia.



   Trzecia książka, też dla kobiet, to "Ukryte skarby" Nory Roberts. Przyznam, że przez wiele lat skutecznie wzbraniałam się przed książkami tej autorki, ponieważ zwykłam nazywać je "harlekinowatymi" i omijałam szerokim łukiem. To będzie moje pierwsze zderzenie z tą autorką, ciekawe więc co z tego wyjdzie.


    Dora Conroy jest piękna, pełna fantazji i uwielbia wszystko, co niezwykłe. Dlatego ku strapieniu swojej aktorskiej rodziny porzuciła teatr i z zapałem zajęła się kupowaniem i sprzedawaniem małych skarbów, które mniej życzliwi nazywają starymi rupieciami, a bardziej życzliwi - antykami. Jed Skimmerhorn to dziedzic arystokratycznej rodziny, który uciekł z klatki rodowej posiadłości, by pracować w policji. Jednak teraz, gdy spotkała go osobista tragedia, znowu uciekł, porzucając jedyne zajęcie, które dawało mu radość, oraz ludzi, z którymi czuł się na swoim miejscu. Edmund Finley jest bogatym i zepsutym kolekcjonerem dzieł sztuki, w świecie którego wszystko musi być idealne. Dlatego gdy przypadkiem dochodzi do zamiany paczki zaadresowanej do Finleya, rozpoczyna się pościg, w którym ludzkie życie ma wartość o wiele mniejszą od zaginionych przedmiotów, a Jed i Dora znajdą ukryte skarby tam, gdzie nigdy by się ich nie spodziewali…




    Nie zabraknie również klasyki kryminału, w postaci "Marcowych fiołków" Kerra. Jest to pierwszy tom Trylogii Berlińskiej, która podbija rynek na całym świecie, a ostatnio w oryginalnym języku ukazała się już część trzecia.

    Berlin, rok 1936, tuż przed igrzyskami olimpijskimi. Prywatny wywiadowca Günther zostaje wynajęty przed zamożnego przemysłowca, który za wszelką cenę chce poznać prawdę o śmierci swojej córki i zięcia. Günther, rodowity berlińczyk, nie sympatyzuje z reżimem hitlerowskim, i dlatego musiał opuścić szeregi policji kryminalnej – rozpoczął wówczas „prywatną praktykę”. Jego oczami widzimy zmiany w Niemczech, okrutne rządy narodowych socjalistów, terror wszechobecnego gestapo oraz bezwzględnych karierowiczów, zwanych „marcowymi fiołkami”, którzy do NSDAP wstąpili po zwycięstwie Hitlera.

   Berlin, gestapo i mroczne początki III Rzeszy... kryminał w pełnym tego słowa znaczeniu.



   A na koniec będzie leciutka książeczka dla dzieci. Wydawnictwo Literatura podesłało mi wczoraj piękny pakiecik utworów dla dzieci i młodzieży, nie może więc zabraknąć jednej z ich pozycji. Zdecydowałam się przedstawić wam "Pasażera nie z tej ziemii". Zgadnijcie dlaczego?! :)


  Kornel Makuszyński (1884–1953) – pisarz, autor kilkudziesięciu książek… Jasne! Jak słońce, które – jak mówiono – „miał w herbie”. Ale czy wiedzieliście, że także urwis, dowcipniś i zagorzały kibic… teatralny? O swoich BEZGRZESZNYCH LATACH, pełnych szalonych zabaw i „dozgonnych miłości”, opowiada Michałowi, waszemu rówieśnikowi. Jeśli macie ochotę posłuchać tej opowieści, ruszajcie z nami na wycieczkę „Szlakiem Makuszyńskiego”. I lepiej zapnijcie pasy – to nie będzie grzeczna przejażdżka, tylko prawdziwy rollercoaster!


Tak oto prezentują się nowości i zapowiedzi, którymi niedługo się z wami podzielę. Oczywiście to tylko ułamek tych, które piętrzą się i czekają na recenzje, ale wszystkich opisać nie mogłam. 
Tradycyjnie kieruję do was pytanie: która was zaciekawiła? :) 

Wszelkie informacje o książkach pochodzą ze stron wydawnictw.

17 komentarzy:

  1. Zdecydowanie pierwsze dwie i ostatnia. Również uwielbiam Makuszyńskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tu nie kochać Makuszyńskiego za wszystkie książki, które podarował naszej młodości? :)

      Usuń
  2. "Cała nadzieja w Paryżu" to zdecydowanie coś dla mnie:) Książki N. Roberts też lubię więc chętnie po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. No proszę, jest i fanka kryminałów :)

      Usuń
  4. Właśnie zabieram się za lekturę ,,Bezgrzesznych lat" Makuszyńskiego. Miły zbieg okoliczności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój faworyt to "Cała nadzieja w Paryżu". Ale poczekam na pierwsze recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby były pozytywne. Też mam wielką ochotę na tę książkę :)

      Usuń
  6. Śliczna szata graficzna każdej z nich. Aż kuszą, żeby po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pierwszą książkę się skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Paryż i Norę Roberts chętnie bym wzięła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewnie nie czekam na książkę pani Roberts, jedna wystarczy mi na całe życie. Przeczytałabym za to "Marcowe fiołki" :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na Twoją opinię egzemplarza od Świata Książki i tego pierwszego od Feerii ;)
    Miłej lektury i samych pozytywnych wrażeń!
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam chrapkę na "Całą nadzieję w Paryżu", o której pisze ostatnio sporo blogerek :). Chyba będę musiała się zaopatrzyć w swój egzemplarz, kiedy książka pojawi się już w księgarniach.

    OdpowiedzUsuń