poniedziałek, 24 listopada 2014

Najzabawniejsza książka w historii
czyli "Zły Kocurek. Kąpiel."



"Koty NIE CIERPIĄ kąpieli.
 Są wyjątkowo stanowcze w swojej decyzji o  NIECIERPIENIU kąpieli." 


  Książki dla dzieci mają w sobie niesamowitą magię i właśnie to jest głównym powodem, dla którego po nie sięgam. Teraz co prawda, sytuacja robi się trochę bardziej wyjątkowa, ponieważ zbliżają się święta, będące okresem, w którym jeszcze bardziej dziecinnieje, oraz chcę zaproponować wam kilka najwspanialszych książeczek dla najmłodszych, które umilą zimowe wieczory i idealnie nadadzą się na prezent dla ciekawego świata malucha. 

    "Zły Kocurek. Kąpiel" to książeczka skierowana nie tylko dla najmłodszych, która całkiem niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa Mamania. Liczy sobie ok. 120 stron i zachwyca niesamowitą szatą graficzną, wspaniale ubogacającą przezabawne, a zarazem edukacyjne treści w niej zawarte. 

        "Zły Kocurek. Kąpiel." to książeczka o tym, jak wykąpać kota, obnażająca przed czytelnikiem ten żmudny, a zarazem przekomiczny proces. Nie wystarczy przecież po prostu przygotować kąpieli. Ogromnym wyzwaniem jest już samo znalezienie kocurka, który doskonale się kamufluje, a następnie przekonanie go (no dobrze, przy użyciu elementów przekupstwa), aby wszedł do wody. Jak możecie się domyślać, śmierdzący Kocurek potwornie  wody nie lubi i próbuje wykręcić się od kąpieli na wszelkie możliwe sposoby, których autor przedstawia w utworze zaskakująco wiele. 
     Ogromnym atutem książeczki o Kocurku jest przede wszystkim humor. Przyznam, że ubaw podczas lektury będą mieli nie tylko mali czytelnicy, ponieważ ja sama podczas czytania wybuchałam głośnym śmiechem i na bieżąco wysyłałam co ciekawsze fragmenty znajomym, ponieważ czułam usilną potrzebę natychmiastowego podzielenia się tą historią. Wrażenie robi też oszałamiająca wręcz szata graficzna, która na pierwszy rzut oka wydaje się być dosyć prosta. Zwalające z nóg obrazki jedynie dopełniają niesamowity klimat utworu. Koniecznie muszę też wspomnieć o przepięknym sposobie zapakowania książeczek w zaklejoną, papierową torbę z naklejką "Uwaga na kota w worku". Już sam element rozpakowywania książeczek był dla mnie niesamowitą frajdą, choć od dawna nie mam już kilku lat. 
       Jeśli jesteście właśnie na etapie poszukiwania prezentu, lub edukacyjnego, a przede wszystkim zabawnego, dodatku do niego, idealnym rozwiązaniem jest kupno dziecku "Złego kocurka". Właściwie... z czystym sumieniem mogę polecić kupno tego utworu nie tylko dzieciom, ale również zatwardziałym miłośnikom kotów. Zachwyci ich nie tylko treść, ale ogrom wiedzy zawarty w tak małej książeczce i rozśmieszający do łez słowniczek pojęć zawarty na końcu. Jeśli kochacie się śmiać i macie ochotę robić to całą rodziną, sięgnijcie po "Złego kocurka". Pokochacie to kocisko bezgranicznie już od pierwszej strony! 

    Za egzemplarz utworu dziękuję serdecznie wydawnictwu: 



7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa ta książeczka, a okładka zabawna i naprawdę ładna:)Zapamiętam jako pomysł na prezent:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z tego powodu, a książeczkę naprawdę polecam zarówno małym jak i dużym czytelnikom :)

      Usuń
  2. Zachęciłaś mnie. Myślę że mojemu synkowi bardzo by się spodobała ta książeczka :). Zwłaszcza że uwielbia kotki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie tak! To najzabawniejsza książeczka o kotach jaką czytałam :)

      Usuń
  3. Na szczęście nie mam zwierząt w domu, więc nie muszę męczyć się z ich kąpielą, ale książeczkę chętnie poznam, bo wydaje się bardzo interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahah, ja muszę myć mojego psa ;) książka musi być świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życiowe :D a okładka sliczna :)

    OdpowiedzUsuń