piątek, 5 grudnia 2014

Nowy cykl znanej autorki,
czyli "Ta noc" J.E. Malpas 


   "-     Co podać? - mówię z trudem. 
 - Poczwórne espresso, dwie łyżeczki cukru, dopełnione do połowy wodą. - Wypowiada te słowa, ale ja ich nie słyszę, ja je widzę. [...]
 Odlepiam serwetkę, która przyczepiła się do spodeczka i już mam ochotę ją zgnieść, gdy dostrzegam jakiś napis. Szybko ją prostuję. Prycham. A potem ogarnia mnie złość. 
 To chyba najgorsza kawa, jaką kiedykolwiek znieważyłem moje usta. M.

   Jodi Ellen Malpas powraca na rynek wydawniczy z nową serią. Autorka bestsellerowego cyklu "Ten mężczyzna", który uwiódł miliony kobiet na całym świecie, a w Polsce każdy tom serii był wznawiany zaraz po premierze,  kolejny raz wychodzi do czytelniczek z książką z gatunku powieści erotycznych, skierowanych raczej do młodszych kobiet. Czy i "Ta noc" odniesie w Polsce gigantyczny sukces?

   Livy jest dwudziestoczteroletnią dziewczyną, którą wychowała i wychowuje babcia. Livy z natury jest dość skryta. Jej życie opiera się głównie na pracy w kawiarni i spędzaniu wieczorów z babcią i nielicznym gronem opiekuńczych przyjaciół. Wszyscy oni nieustannie namawiają dziewczynę, żeby zaczęła wychodzić do ludzi, a przede wszystkim poznała jakiegoś mężczyznę, zamiast uciekać w samotność. Livy ma jednak na ten temat zupełnie inne zdanie. Wszystko zmienia się jednak diametralnie w dniu, w którym tajemniczy M. przychodzi do kawiarni i zostawia na serwetce mało przyjemne zdanie. Czego chce od niej tajemniczy M., którego coraz częściej spotyka w najróżniejszych okolicznościach? Czy namiętny, fascynujący, ale zamknięty w sobie mężczyzna zbliży się do niej na mniejszą odległość niż inni? Jaki sekret stoi za jego drogimi garniturami, szybkimi samochodami i luksusowymi apartamentami w najpiękniejszych budynkach? Livy musi wedrzeć si w świat M. Jego obecność staje się jej prawdziwą obsesją.... 

    Przyznam, że nie czytałam serii "Ten mężczyzna", dlatego nie za bardzo mogę porównać do niej "Tą noc". Śmiało mogę powiedzieć jednak, że Malpas serwuje młodym czytelniczkom pikantną powieść erotyczną podszytą głębokim, psychologicznym dnem, które, mam nadzieję, w następnych tomach serii zostanie fascynująco rozwinięte, ponieważ to ono w utworze najbardziej mnie zaciekawiło. Bogaty, dosć bezczelny młody mężczyzna, mocno zakrawający o zaburzenia obsesyjno-komulsywne i przesadzony perfekcjonizm, znikający bez śladu w najbardziej znaczących momentach utworu. Skryta i nieśmiała Livy. Trochę niezdarna i za mocno się przejmująca. Przyznam, że imponująca mieszanka osobowości w utorze zrobiła na mnie wrażenie i ciekawa jestem, jak w dalszych tomach te dwie zupełnie różne postaci będą się ścierać. Z tego powodu na pewno chcę wiecej! 

   Nie mam pojęcia, czy to ze względu na akcję utworu, która bardzo blisko trzyma się schematu z "50 twarzy Grey'a" i "Dotyku Crossa", ale książka sama w sobie nie wydała mi się bardzo wciągająca i wyjątkowa. Z małymi wyjątkami, oczywiście, którym jest przede wszystkim oryginalny zarys osobowości zarówno M. jak i Livy. Nie ulega wątpliowości, że cieżko jest stworzyć coś wyjątkowego wtedy, kiedy rynek wydawniczy wręcz tonie w różnego pokroju powieściach erotycznych. Odnoszę ostatnio wrażenie, że wszystkie one trochę się zazębiają i idą utartym szlakiem. Psychologizm. Seks. Psychologizm. Seks. I tak w kółko... Autorki i autorzy ścigają się w coraz to bardziej oryginalnych opisach upojnych nocy i innych, podszytych erotyzmem "incydentów". Mniej lub bardziej rozbudowana narracja, pierwszo- bądź trzecioosobowa kusi czytelnika prostotą i brakiem eufemizmów. Coraz bardziej otwarty i dosadny język opisujący sceny miłosne. "Ta noc" to klasyczny (że już bardziej nie można) przykład literatury reprezentującej nurt "young adults". I to właściwie wszystko, co mogę o tej książce powiedzieć. 

    Podsumowując, Malpas idealnie wpisuje się w oczekiwania czytelniczek sięgającej po książki z gatunku "young adults". Młodzi bohaterowie, kolejne "pierwsze razy", imponująca gra charakterów i smaczny język. Jeśli jesteście fankami tego gatunku, to twórczość Malpas prędzej, czy później, wpadnie w wasze czytelnicze ręce. To klasyka gatunku i nie ma co na ten temat spekulować. Dla mnie była to jedynie kolejna, właściwie niczym nie wybijająca się ponad inne, powieść erotyczna skierowana do młodszych czytelników. Niczym mnie nie rozczarowała i niczym nie urzekła. Ale fajerwerków nie było.


    Za egzemplarz recenzencki utworu dziękuję serdecznie wydawnictwu: 





6 komentarzy:

  1. Na razie sobie odpuszczę, ale kto wie może kiedyś przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ten gatunek, ale ta pozycja jakoś do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ogromnie zainteresowana tą książką i z przyjemnością poznam ją bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, może kiedyś sięgnę? Nie mam wielkiej ochoty na tę pozycję, ale na przyjemny wieczór, czemu nie :) pewnie zaczęłabym od początku. A zazwyczaj nie czytuję takiej tematyki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka jest bardzo w moim stylu, lubię takie pikantne książki;)

    OdpowiedzUsuń