sobota, 12 września 2015

"Przypadki pewnej desperatki"
Magdaleny Wali



"Jak połączyć studia, pracę i marzącego o małżeństwie partnera? Co zrobić, kiedy dzwony weselne brzmią jak marsz pogrzebowy?"


"Przypadki pewnej desperatki" to śliczny, różowy debiucik Magdaleny Wali wchodzący w skład komediowej serii z babeczką wydawanej przez Czwartą Stronę. Jest lekką komedią z nutką historii i tajemnicy w tle, wprost idealną na pochmurne wieczory, które powoli zaczynają się dłużyć. Kusi okładką, przyznaję bez bicia, aż chce się wziąć tę książkę do ręki, ale czy tylko z zewnątrz wszystko wygląda tak różowo? O tym pragnę wam dzisiaj opowiedzieć. A zacznę tradycyjnie, bo od przedstawienia samej autorki. 

Magdalena Wala to bardzo ciepła (a wiem, bo miałyśmy okazję wymienić kilka wiadomości na jednym z komunikatorów) nauczycielka historii, która, jak sama o sobie mówi "za punkt honoru uznaje wtłoczenie do głów młodego pokolenia możliwie największej wiedzy o przeszłości naszej ojczyzny i otaczającego ją świata. " Lubi podróżować, uwielbia zabytki i ma słabość do starych, rozpadających się zamczysk. W wolnym czasie czyta i wyprowadza na spacer psa. A do tego pisze niezwykle zabawne i błyskotliwe komedie, o czym świadczy właśnie jej debiut, którym ja sama po prostu się zachwyciłam. 

Julia jest młodą dziewczyną powoli kończącą studia i wchodzi właśnie w świat pracy. Chociaż raczej nigdy o tym nie marzyła, udaje jej się dostać na zastępstwo do jednej z pobliskich szkół i zostaje nauczycielką historii. Do tego Julia ma dość spory problem ze swoim narzeczonym, Pawłem. Mężczyzna jest w nią zapatrzony jak w obrazek i marzy o szybkim założeniu  rodziny oraz spłodzeniu gromadki dzieci. Z punktu widzenia każdej normalnej kobiety taki mężczyzna to skarb, ale Julia patrzy na to trochę inaczej. Ona momentami czuje się mocno zmęczona jego nieustanną obecnością i raczej nie należy do kobiet, których marzeniem jest dać zamknąć się w domu, sprzątać, prać i gotować obiady. Chyba jeszcze nie jest pewna, czy chce się wiązać na stałe. Z kimkolwiek. A zwłaszcza z Pawłem. Jedyną kartą przetargową, którą trzyma w swoich rękach Paweł jest stary pałacyk, który dziedziczy po rodzicach. To właśnie w nim Julia znajduje stary pamiętnik pisany przez pensjonarkę służącą na dworze księżnej Izabeli Czartoryskiej. Zawarta w nim zagadka kryminalna coraz bardziej wciąga Julię i rozbudza jej wyobraźnię. Tylko co z Pawłem? I z jej młodszą, nastoletnią siostrą? I z upierdliwą dyrektorką ze szkoły? I z rozpoczynającą się właśnie sesją egzaminacyjną na studiach? Życie Julii to prawdziwy chaos. Jak ona może w takich warunkach myśleć o założeniu rodziny? No jak? 

"Przypadki pewnej desperatki" to książka, która pochłonęła mnie bez reszty i przeczytałam ją jednym tchem już tego samego dnia, w którym do mnie dotarła. Uwielbiam czytać książki autorek, które potrafią rozbawić i przelać na papier swój sposób widzenie świata przez różowe okulary, bo mimo wszystkich problemów, które Julia ma na głowie, to jej życie właśnie takie jest. Po prostu różowe. "Przypadki pewnej desperatki" to książka pełna szaleństw, zabawnych sytuacji oraz błyskotliwych spostrzeżeń dotyczących otaczającego nas świata. Chociaż Julia za bardzo nie wie, czego chce i czasem jest infantylna, to nie da się tej bohaterki nie polubić. Ona ma w sobie coś magnetycznego co wywołuje uśmiech na twarzach czytelniczek. Jej zwariowane życie, wielka odporność na stres, wyjątkowy upór, a przede wszystkim sytuacja "prawie matrymonialna", w której się znajduje, to sprawy i cechy, o których marzy każda z nas, kobiet. Julia jest trochę taką współczesna księżniczką z bajki wepchniętą w szarą codzienność, która ukazuje nam, że nawet tą naszą nudną zwykłość można widzieć na różowo, jeśli chociaż trochę się chce. Mnie osobiście tym po prostu urzekła i czytając nie mogłam odkleić uśmiechu od ust. 

Jeśli chodzi o stronę językową, to jest to utwór napisany lekkim i przyjemnym językiem. To nie jest książka wymagająca, którą czyta się z wielkim wysiłkiem, ale przyjemnie relaksująca, która na pewno was nie zmęczy. Znajdziemy w niej ogrom błyskotliwych dialogów, ciekawych przemyśleń i oryginalnych metafor. Najbardziej trafionym zabiegiem, który wykorzystała autorka jest jednak to, że między komediowe sceny z życia Julii wplotła fragmenty pisanego stylizowanym językiem, zabytkowego pamiętnika. To właśnie on sprawia, że "Przypadki pewnej desperatki" to książka inna niż wszystkie. Zagadka kryminalna z historią w tle nadają utworowi unikatowego klimatu i wciągają w wykreowany przez Walę świat jeszcze bardziej. Powtórzę się, ale od tego utworu naprawdę ciężko się oderwać. 

Podsumowując, "Przypadki pewnej desperatki" to lektura idealna na jesienne dni, w których, żeby uciec przed czyhającymi z każdej strony spadkami nastrojów, potrzeba porządnej dawki uśmiechu. Autorka wykreowała przekomicznych bohaterów i wspaniale opisała niecodzienną sytuację, w której się znajduje. Dodatkowo okrasiła swoją komedię świetnie wyważoną dawką historii, przez co książka jeszcze mocniej wciąga w swoje sidła. Ja w tej lekturze po prostu przepadłam i nie mogę doczekać się kolejnej książki tej autorki. Różowy świat zwariowanej desperatki naprawdę mnie pochłonął. A wy? Dacie się w niego wciągnąć? 

Za egzemplarz recenzencki utworu dziękuję serdecznie wydawnictwu:



10 komentarzy:

  1. Mam ją w planach:) Lubię tego typu powieści:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu uwielbiam. Z niecierpliwością wyczekuję na Twoją recenzję i życzę miłej lektury! :)

      Usuń
  2. Bardzo, bardzo chcę! :D
    Wydawncitwo Czwarta Strona naprawde oferuje ciekawe ksiązki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. O tak, ja też MUSIAŁAM ją mieć i z niecierpliwością czekam na kolejną tej autorki.
      Pozdrawiam Cię Justynko, już odwiedzam Twojego bloga! :)

      Usuń
  4. Koniecznie muszę ją przeczytać;) Ogólnie zauważyłam, że jest bardzo mało książek, w których bohaterka jest w czasie studiów czy zaraz po nich, czyli ma te 20-30 lat, mam wrażenie, że teraz pisze się albo książki dla młodzieży gdzie bohaterami są licealiści, albo kobiety po 40, które od nowa układają sobie życie, dlatego tym bardziej cieszę się, że pojawiła się taka książka jak "Przypadki..."

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenna uwaga, ja też ostatnio szukam książek o młodszych kobietach i sama zaczęłam gustować w wieku przed 30stką. Już niedługo polecę Wam tutaj następną o młodej kobiecie, też dla mnie bardzo ważną :)

      Usuń
  5. Właśnie spedzam z nią noc 😉
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że była to noc udana! :)

      Usuń
  6. Właśnie spedzam z nią noc 😉
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń