poniedziałek, 23 listopada 2015

"Rozważna czy romantyczna"
Anny Karpińskiej


Wzruszająca opowieść o determinacji w dążeniu do szczęścia, które nie zawsze zależy od naszej woli. I o tym, że czasem warto zdać się na tak zwany przypadek. 

Akcja powieści rozpoczyna się dwa dni przed świętami Bożego Narodzenia. Natalia, redaktorka jednego z gdańskich wydawnictw, mama małego Krzysia zaczyna wreszcie układać sobie życie. Wszystko wskazuje na to, że już do grobowej deski spędzi je u boku ukochanego Bruna. Kiedy jednak Natalia przygotowuje się na randkę z Brunem i debatuje nad wyborem sukienki: "Czerwona czy czarna? Romantyczna czy klasyczna?", dzwoni Andrzej, mężczyzna niegdyś ważny w jej życiu i umawiają się na spotkanie. W czasie gdy umówieni mężczyźni wyraźnie się spóźniają, niedaleko domu Natalii dochodzi do groźnego wypadku, w którym ginie kierowca sportowego auta. Wszystko wskazuje na to, że może być to jeden z nich… Czy los ponownie odwróci się od Natalii, czy też uchroni ją od kolejnych nieszczęść?

Anna Karpińska to autorka, która ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, która w swoim życiu chwytała się już różnych zajęć: uczyła studentów, była dziennikarką, wydawaje książki, prowadzi firmę zajmującą się szkoleniami i wdrażaniem systemów jakości. Ma męża, trójkę dorosłych dzieci, synową, zięcia i wnuka. Na co dzień mieszka w Toruniu, ale weekendy spędza na wsi. Przynajmniej raz w roku podróżuje gdzieś dalej, by naładować akumulatory. Książki pisuje przy kuchennym stole. Jak sama mówi: „Nie żałuję niczego. Bez zdarzeń, ludzi, zajęć, wrażeń nie byłoby ani mnie, ani moich bohaterów”.

Choć po okładce zupełnie się tego nie spodziewałam, "Rozważna czy romantyczna?" to bardzo przyjemnie napisana opowieść o miłości, zdradzie, przyjaźni, rodzinie i walce o własne marzenia. Historia trochę pogubionej w życiu Natalii przypadła mi do gustu i sprawiła, że czytałam tę książkę z zaangażowaniem. Podobało mi się, że jest to utwór dość realistyczny, a przedstawiona przez autorkę historia z życia wzięta. Jeżeli rozejrzymy się dookoła, na pewno dojdziemy do wniosku, że mogłaby przytrafić się każdemu z nas, mało tego! Nawet nie mogłaby, bo każdy z nas ma czasem rodzinne problemy, uczucie pustki, osamotnienia. Wokół pełno zdrad i rodzinnych dramatów. I choć czasem robi nam się przykro, że tak właśnie jest, to nie ma co uciekać od rzeczywistości i warto czasem o niej poczytać.  

Jeśli chodzi o język, to poza uczuciem, że książka jest trochę rozdmuchana opisami, nie mam zastrzeżeń. Czyta się ją przyjemnie i lekko. Ciężko przyczepić się do mankamentów w kreacji bohaterów albo w fabule. "Rozważna czy romantyczna?" to przyjemna, babska książka, choć, ze względu na trudną tematykę, nie nazwałabym jej łatwą w odbiorze. Dość pomysłowym zabiegiem, o którym warto wspomnieć, jest wplecenie do historii Natalii motywu poprzedniej książki Anny Karpińskiej pt. „Chorwacka przystań”. Natalia znajduje ją w formie rękopisu w szufladzie zmarłej mamy i postanawia wydać. Zastanawiam się, czy to już kompozycja szkatułkowa, ale na pewno ciekawy zabieg. W dodatku wydarzenie to otwiera przed bohaterką nowe perspektywy, z czasem prowadząc nawet do Dubrownika. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim w żadnej książce. Czasem autorzy "wrzucają" do nowych tworów bohaterów, z którymi nie mogą się rozstać, ale pomysłem Anny Karpińskiej jestem wręcz oczarowana. 

Zastanawiacie się czasem, czy jesteście bardziej "Rozważne, czy romantyczne?" Jeśli nie, to może warto zacząć to robić, a świetnym startem na pewno będzie najnowsza powieść Anny Karpińskiej. To poruszająca książka o tym, że życie nie zawsze wygląda tak, jak byśmy chcieli i zaskakuje nas w najmniej oczekiwanych momentach. Płynie z niej też bardzo ciekawy morał: o szczęście trzeba czasem zawalczyć. 

Za egzemplarz recenzencki utworu dziękuję serdecznie wydawnictwu:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz