wtorek, 24 listopada 2015

"Sekretnik,
czyli przepis na szczęście" 


"Czego potrzeba, by spełniać swe marzenia? Pieniędzy? Szczęścia?  Odwagi, moja kochana. Przede wszystkim odwagi."

Willa? Lexus? Książę? A może po prostu dobra praca? Wszystko, o czym tylko marzysz, jest na wyciągnięcie twojej ręki,  a przynajmniej tak twierdzi Katarzyna Michalak w swoim "Sekretniku". W pierwszoosobowej narracji, w pewnie sposób odbywając rozmową z samą sobą, chce przekazać czytelniczkom, że wcale nie potrzebują czarodziejskiej różdżki, by spełnić swoje marzenia. Twierdzi, że wystarczy wyobraźnia i odwaga, żeby osiągnąć to, o czym marzy się przed snem. A pomaga jej w tym Patrycja, bohaterka "Poczekajki", wraz z którą autorka snuje monolog na temat szczęścia i spełniania marzeń. 

Nie mam pojęcia, ile wiecie o Katarzynie Michalak, ale "Sekretnik" z pewnością pozwoli Wam poznać drogę do sukcesu tej bestsellerowej pisaki. Była zwyczajną dziewczyną. Gnieździła się w maleńkiej kawalerce razem z małymi dziećmi i nienawidziła swojej pracy. Pewnego dnia, właściwie zupełnie nieoczekiwanie, stała się pisarką bestsellerów, kobietą sukcesu, a "Sekretnik" napisała w swoim wymarzonym domku pod lasem. Wiele z czytelniczek powie "Kopciuszek", takie rzeczy nie dzieją się w prawdziwym życiu. Autorka "Sekretnika" udowadnia, że wcale nie trzeba spotkać czarodziejskiej wróżki, żeby wywrócić swoje życie i osiągnąć spokój. I właśnie o tym jest "Sekretnik". Opowieścią o kobiecie, która z dnia na dzień osiągnęła sukces i chce się tym podzielić ze swoimi czytelniczkami. Próbuje też w pewien sposób pomóc im w spełnianiu swoich marzeń. Czy skutecznie? Żeby ocenić, powinnyście ocenić same... 

Jeśli chodzi o moja wrażenia po lekturze "Sekretnika", to na pewno urzekło mnie wydanie tej niewielkiej książeczki. Już na pierwszy rzut oka widać, że te małe cudeńko idealnie nadaje się do tego, by owinąć je w kolorowy papier i podarować komuś w Wigilijny wieczór. Piękne ilustracje, kredowy papier i dopracowana szata graficzna z pewnością przykuwają wzrok i sprawiają, że chce się tę książkę mieć na swojej półce.

A co, jeśli chodzi o treść? Chociaż nie przepadam za twórczością Katarzyny Michalak, to jest ona w moich oczach bardzo inspirującą osobą i z prawdziwym zapałem sięgnęłam po "Sekretnik", w którym opowiada o spełnianiu swoich marzeń. Jeśli myślę o tej książce w ten sposób, to jestem usatysfakcjonowana. To naprawdę piękna historia o tym, jak tracąc wiele (żeby nie rzecz: wszystko), można odbić się od ziemi i stać kimś. Jeśli natomiast miałabym spojrzeć na ten utwór przez pryzmat poradnika, to jeśli chodzi o formę, oczywiście nim on jest i nie mam wątpliwości, że nie jednej kobiecie pozwoli spełniać swoje marzenia i zmotywuje do zmian. Do mnie niestety, jako studentki psychologii,  rady Michalak nie trafiły (a już na pewno nie jej wersja psychoanalizy). Ale ja, przez to, że mam głowę pełną teorii, nie przepadam za "pseudo-psychologicznymi" poradnikami (zaznaczam to, żeby nie umniejszać tej książce). 

Nie mam jednak wątpliwości co do tego, że jeśli kiedykolwiek będę szukała pomysłu na prezent dla przyjaciółki, to wręczę jej właśnie "Sekretnik". To książka, która pozwala zatrzymać się nad samą sobą i popycha do zmian. Pozwala też zastanowić się, czy to, o czym marzymy naprawdę jest nam niezbędne do życia i popukać w głowę, że wcale nie mamy tak źle, jak na pierwszy rzut oka nam się wydaje. Może, zamiast gonić za niedoścignionym, lepiej rozejrzeć się dookoła i zacząć cieszyć z wspaniałych ludzi i rzeczy, które nas otaczają? Do tego "Sekretnik" naprawdę krzyczy, żeby wziąć go w ręce. Nie mogę przestać go oglądać, taka jest śliczny. Polecam go na gwiazdkowy prezent. 


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu:



4 komentarze:

  1. Hmm książka o spełnianiu marzeń. Chciałabym poznać receptę na to jak pozbyć się znienawidzonej pracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmy... Nie wiem, na ile rady w niej zawarte są trafne, ale co szkodzi przeczytać i się dowiedzieć :)

      Usuń
  2. Nie przepadam za Michalak... jestem do niej niezwykle sceptycznie nastawiona...
    Ale widziałam dziś tę książkę w Empiku i muszę przyznać, ze prezentuje się interesująco :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, też nie przepadam, ale jako osoba jest mocno interesująca, dlatego sięgnęłam po tę książkę. "Selretnik" jest pięknie wydany... Jak dla mnie to tyle :D

      Usuń