wtorek, 23 lutego 2016

"Chcę cię usłyszeć" 
Diane Chamberlain


Obietnica złożona umierającemu ojcu. Zagadkowa kobieta. Szokujące samobójstwo męża. Przewlekłe milczenie córki. Czy prawda może wyzwolić? 

"Chcę cię usłyszeć" to w moim odczuciu najlepsza książka Diane Chamberlain. Przedstawiona w niej historia oczarowała mnie i chwyciła za serce, a po zakończeniu lektury przez długi czas nie miałam ochoty zagłębiać się w świat jakiejkolwiek innej opowieści. Wcześniej uważałam Chamberlain za dobrą pisarkę, ale dzięki "Chcę cię usłyszeć", zakrawa teraz w moich oczach o mistrzostwo. Nawet niezwykle mrocznym klimatem jednego z amerykańskich szpitali wpisała się idealnie w lubiane przeze mnie klimaty... 

Laurę Brandon złożyła umierającemu ojcu obietnicę: zaopiekuje się starszą kobietą, o której wcześniej nie słyszała, a która cierpi na Alzheimera i nie pamięta nic więcej poza odległą przeszłością. Wizyta u Sarah Tolley wydawała się być niewielkim poświęceniem. Rzecz jednak w tym, że obietnica Laury skutkuje kolejną śmiercią: tragicznym i niespodziewanym odejściem jej męża. Świadkiem samobójstwa okazuje się jedynie pięcioletnia córka Laury, Emma, która nie chce o tym mówić... Właściwie, to nie chce mówić wcale. A nawet nie może. Zdruzgotana i gnębiona poczuciem winy Laura kontaktuje się więc z jedyną osobą, która może być w stanie jej pomóc. Z mężczyzną, którego spotkała tylko raz przed sześciu laty, a który nawet nie wie, o tym że jest prawdziwym ojcem Emmy. Od tej pory wspólnie próbują wypełnić obietnicę daną ojcu przez Laurę i pomóc milczącej dziewczynce. Przy okazji odkryją też fascynującą opowieść o miłości i rozpaczy pewnej pielęgniarki, która musiała wykazać się niezwykłą odwagą, stawić czoła niewyobrażalnemu złu i poświecić to, co miała najważniejsze. Ale przede wszystkim będzie to brutalna historia okrytą całunem milczenia...


"Chcę cię usłyszeć" to piękna i problematyczna książka, która porywa czytelnika już od pierwszych stron. Autorka wykreowała grono bardzo wiarygodnych postaci, z których każda posiada własną, unikatową historię. Zarówno wątek Laury jak i historia zastraszanej Sarah, które przedstawia Chamberlain, są niezwykle ciekawe, a umiejętne dawkowanie przez autorkę napięcia, sprawiło, że nie byłam w stanie zmrużyć oczu, dopóki nie skończyłam czytać tej książki. Bardzo podoba mi się fakt, że Chamberlain poruszyła w "Chcę cię usłyszeć" wiele problemów natury psychicznej, psychologicznej, moralnej oraz społecznej, z którymi zmaga się współczesne społeczeństwo (na przykład: depresja, mutyzm selektywny, demencja starcza, schizofrenia oraz kontrowersyjne formy ich leczenia w przeszłości), a do tego przedstawiła je wyjątkowo wiarygodnie. Nie jest to więc kolejna bezrefleksyjna opowieść o miłości, ale książka z niejednym "drugim" dnem. 

Przypadł mi także do gustu fakt, że poza fascynującą fabułą, autorka przedstawiła w utworze garść naukowych informacji. Wykreowany przez nią na potrzeby fabuły, niezwykle realistyczny szpital psychiatryczny z XX wieku, w którym prowadzi się medyczne, nieetyczne eksperymenty na ludziach, idealnie wpisał się w moje gusta, natomiast czający się w nim mrok, kilkukrotnie wywołały na plecach chłodny dreszczyk emocji. Na koniec lektury zrobiłam natomiast  wielkie "WOW" i przez kilka minut z podziwem patrzyłam w ścianę. Choć mam świadomość tego, że wielu osobom zakończenie może wydawać się nieco przerysowane, odnoszę wrażenie, iż bez niego ta książka nie byłaby tak dobra i efektywna. Nie powodowałaby czytelniczego głodu na kolejną tak świetną historię, a równocześnie nieprzyjemnego uczucia związanego z myślą, że trudno będzie znaleźć drugą taką.

Podsumowując, jeżeli chcecie przeczytać książkę, która przeprowadzi was przez wiele różnobarwnych emocji, a na koniec niemalże wgniecie w fotel, zachęcam do lektury "Chcę cię usłyszeć". To bardzo dobrze skonstruowana i mądra powieść o dochodzeniu do prawdy, kłamstwach oraz miłości. Pochłonęłam ją na jednym tchu i jeszcze przez kilka dni po jej lekturze "dochodziłam do siebie". Chamberlain kolejny raz dała popis swoich pisarskich umiejętności. 


Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie wydawnictwu: 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz