czwartek, 10 marca 2016

"Siostry"
Agnieszki Krawczyk 



Jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier roku 2016. 



"Agata się uśmiechnęła. To prawda, choć nigdy się nad tym nie zastanawiała. Ile wspaniałych chwil marnujemy zamartwiając się lub rozpamiętując jakieś złe wydarzenia? Przychodzi kolejny dzień, gdy można zacząć wszystko na nowo, a co złe, trzeba zostawić za sobą."

"Siostry" to pierwsza część nowej sagi, "Czarów codzienności", autorstwa jednej z moich ulubionych autorek, Agnieszki Krawczyk. Podobnie, jak poprzednie książki autorki, jest to pięknie opowiedziana historia pełna sztuki i barwnych opisów, w której, choć nie brakuje problemów, życie wydaje się być jakieś takie... bardziej malownicze i piękniejsze niż w rzeczywistości. Z przyjemnością spędziłam czas na lekturze tej książki i gorąco Wam ją polecam. Jak dla mnie - lektura wręcz idealna.

Agata  chce poznać prawdę o swojej przeszłości. Kiedy dostaje zawiadomienie o śmierci matki, której nigdy nie znała, razem z przyrodnią siostrą, Danielą, jedzie do Zmysłowa. Jest to maleńkie miasteczko w górach. Agata ma nadzieję, że znajdzie w nim odpowiedź na pytania, które dręczyły ją całe życie i dzięki wiedzy o matce upora się z  problemami z własną tożsamością. Zadanie okazuje się jednak nie być takie proste.W Zmysłowie czeka na Agatę dziewięcioletnia dziewczynka, Tosia, jej druga przyrodnia siostra, o której istnieniu dziewczyna nie miała pojęcia. Kto jest jej ojcem? Dlaczego matka ukrywała jego tożsamość? 

Miasteczko, a także mała siostra i nieduży kiosk, zatrzymają Agatę i Danielę na dłużej.Otoczą ich ludzie – dobrzy, ale też i ci mniej życzliwi. Pojawią się wierni przyjaciele, ale i wrogowie. Agata zyska oddanych sojuszników: miejscowego weterynarza-dziwaka, Jerzego Wilka i Julię Kovacs – Węgierkę, która związała swój los z Polską. Pojawiające się nagle siostry wpłyną na życie wielu osób, zmieniając ich w zaskakujący sposób. Gdzieś w tle zamajaczy wielkie uczucie. Miłość pomimo wszystko i bez pytań „dlaczego?”.Niech zatem uwiedzie Was magia małego miasteczka w górach, położonego wśród lasów i pachnących kwiatami łąk.Czary codzienności – one odmienią losy sióstr, pozostałych mieszkańców Zmysłowa, a może odmienią i nas…

Agnieszka Krawczyk po raz kolejny urzekła mnie opowiadaną przez siebie historią. "Siostry" to piękna opowieść o problemach z tożsamością osadzona pośród malowniczych krajobrazów. Agata zmaga się z konsekwencjami braku matki w dzieciństwie i dopiero po kilkudziesięciu latach dane jej jest poznać historię kobiety, której kiedyś tak bardzo było jej brak. Daniela natomiast ma sporo kompleksów, które utrudniają jej wiarę w siebie i własną kobiecość, a kilkuletnia Tosia staje przed niepewną przyszłością, przed którą mogą uchronić ją jedynie starsze siostry. Autorka sprawnie opisuje ich rozterki, dylematy i dążenie do rozwiązywania problemów. Wykreowane przez nią portrety bohaterów są nader realne. W utworze nie ma też ani grama przesady, niczego szokującego, życie mieszkańców jest wyjątkowo spokojne. Przedstawione problemy są ludzkie, miłość nieco stłamszona codziennością, a bohaterki niosą bagaże nie tylko pozytywnych doświadczeń. Czyż nie taka właśnie jest rzeczywistość?

Po raz kolejny oczarował mnie też lekki styl Agnieszki Krawczyk, jej subtelne i barwne opisy oraz niesamowity klimat stworzonej przez nią opowieści. Jak gdyby Zmysłowo owiane było jakąś magiczną aurą ciepła i spokoju. Towarzysząc bohaterom podczas lektury "Sióstr" niejednokrotnie ma się wrażenie, że nie patrzy się na nich oczyma wyobraźni, ale towarzyszy im w zmaganiach z codziennością. Siedzi z nimi przy stoliku przed kioskiem, skąd widać górski krajobraz albo śpi w pracowni pełnej obrazów pod szklanym sufitem. Język autorki jest przy tym tak piękny i malowniczy, że niemal czuje się zapach rosnących dookoła domu Ady ziół czy czuje smak ulubionej oranżady bohaterów. "Siostry" to kolejna już powieść Krawczyk, która pełna jest sztuki. Tym razem autorka zabiera nas do świata malarstwa i wyrabiania figurek ze szkła, co jest dodatkowym atutem utworu. To doskonała książka na poprawę humoru, ma w sobie ogrom ciepła, magii i niesamowitą zdolność do odpędzania smutków.

Podsumowując, jeżeli macie ochotę na piękną, delikatną powieść obyczajową, która odpręży was i na kilka chwil przeniesie do zupełnie innego, lepszego świata, sięgnijcie po "Siostry". Ja prozę Agnieszki Krawczyk pokochałam już dawno, ale nieustannie budzi ona mój zachwyt. Spróbujcie, a nie pożałujecie. Obawiam się tylko, że jeżeli już zaczniecie czytać "Siostry", będziecie chcieli więcej i sięgniecie także po pozostałe książki autorki. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom "Czarów codzienności"! 


Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie wydawnictwu: 


4 komentarze:

  1. Tymczasowo mam przesyt obyczajówkami, muszę zrobić sobie przerwę, ale tytuł zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przerwie czytaj koniecznie! Drugiej takiej nie znajdziesz :)

      Usuń
  2. Czytałam książkę "Siostry" ale o nieco innej tematyce. Chętnie przeczytałabym i tę. Ostatnio częściej sięgam po powieści obyczajowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś inne "Siostry"? Brzmi ciekawie! Na tę chwilę żyję jednak w zachwycie nad tymi :)

      Usuń