poniedziałek, 7 marca 2016

"Wszystko czego wam nie powiedziałam"
Celeste Ng


"Lydia nie żyje. Jeszcze tego jednak nie wiedzą..." Tak zaczyna się ta  debiutancka powieść Celeste Ng, którą niedawno wydało wydawnictwo Prószyński i S-ka. Poruszająca i trudna opowieść o tym, jak niewiele wiemy o naszych najbliższych oraz jak trudno jest dopasować się do otaczającej rzeczywistości, gdy zawsze jest się "innym".

"Wszystko czego wam nie powiedziałam opowiada o rodzinie Amerykanów chińskiego pochodzenia mieszkającej na prowincji w Ohio w latach siedemdziesiątych. Lydia jest oczkiem w głowie Marilyn i Jamesa Lee. Odziedziczyła po nich urodę: jasne niebieskie oczy matki i kruczoczarne włosy ojca. Rodzice pragną, by Lydia spełniła marzenia, które sami kiedyś musieli porzucić. Matka chce, żeby została lekarzem, nie gospodynią domową, a James, żeby prowadziła bogate życie towarzyskie, wtapiała się w tłum. Kiedy policja odnajduje ciało Lydii w pobliskim jeziorze, równowaga panująca w rodzinie Lee ulega gwałtownemu zaburzeniu i zmusza domowników do stawienia czoła długo skrywanym tajemnicom, które powoli oddalały ich od siebie. James, nękany poczuciem winy, decyduje się na nierozważny krok, który może doprowadzić do rozpadu jego małżeństwa. Marilyn, zdruzgotana i żądna zemsty, postanawia za wszelką cenę odnaleźć winnego śmierci jej córki. Starszy brat Lydii, Nathan, jest pewien, że osiedlowy łobuziak, Jack, maczał palce w tym, co spotkało jego siostrę i dąży to zemsty. Jedynie to najmłodsze dziecko w rodzinie, pomijana i zapomniana przez wszystkich Hannah, dostrzega znacznie więcej niż, wszyscy przypuszczają, i być może tylko ona zna całą prawdę.... 


„Wszystko, czego wam nie powiedziałam” to trudna i poruszająca opowieść o rodzinie, która, choć mieszka pod jednym dachem, jest sobie wyjątkowo obca. Śmierć Lydii nie jest pierwszą tragedią, która spotkała bohaterów, ale dopiero ona sprawiła, że stało się to, co nieubłagane. Rodzinne sekrety, tajemnice, niedomówienia, półprawdy i skrywane marzenia biorą górę nad rzeczywistością i wybuchają niczym bomba, niszcząc spokój panujący w domu Jamesa i Marilyn. Autorka nakreśla przed czytelnikiem wiarygodny  portret rodzinny. Przedstawia  rozluźniające się relacje, powolne oddalanie się od najbliższych, a także konflikty wewnątrzrodzinne, które ukazują sposoby, w jakie matki i córki, ojcowie i synowie, mężowie i żony przez całe życie usiłują się nawzajem zrozumieć.  Celeste Ng maluje przed nami barwne portrety psychologiczne członków jednej rodziny. Pokazuje czytelnikowi, że bardzo łatwo jest rodzicom (choć nie tylko im) zapędzić się w swoich dążeniach i nie zwracać uwagi na to, co dzieje się z dorastającą córką. Każdy z nas jest w pewnym stopniu egocentrycznym egoistą. Czasem jedynie ci, którzy wydają się być pomijani i niewiele znaczący, widzą o wiele więcej, niż my, zapatrzeni w siebie i swoje problemy.

"Wszystko czego wam nie powiedziałam" to także książka o podziałach międzykulturowych, które, pomimo tego, iż świat staje się powoli globalną wioską, nadal są obecne. James, Azjata, który dorastał w Stanach, zawsze czuł się odrzucony, obcy i niepasujący do reszty ludzi. Za wszelką cenę chciał więc oszczędzić doświadczania izolacji i upokorzeniom dzieciom i starał się nie widzieć, że nie wystarczy tylko chcieć, żeby zmienić rzeczywistość. Natomiast Marylin, która zawsze czuła się taka sama, jak wszyscy, już od dzieciństwa dążyła do tego, by się wyróżnić. Jako jedyna w szkole pragnęła chodzić na zajęcia techniczne, a nie uczyć się robótek domowych, a potem oddała serce przedmiotom ścisłym. Swoje niespełnione marzenia za wszelką cenę próbowała zrealizować kosztem córki, która, mając ważny dla siebie powód, nie mogła sprzeciwić się matce. Celeste Ng zestawia więc w utworze pragnienie zlania się z tłumem pragnieniu bycia innym. Czy dwoje tak różnych ludzi może, na dłuższą metę, stworzyć szczęśliwy związek?

Podsumowując, "Wszystko czego wam nie powiedziałam" to problematyczna, dobrze napisana powieść o tym, że życie nie jest idealne, a niedomówienia i półprawdy wcale nie rozwiązują konfliktów, ale je zaostrzają. Autorka pokazuje nie tylko problemy zmagającej się z wchodzeniem w dorosłość nastolatki, ale powolny rozpad jednostki społecznej, jaką jest rodzina. Polecam głównie wszystkim miłośnikom prozy ze sporą domieszką psychologii. Ciekawy utwór.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie wydawnictwu:


3 komentarze:

  1. Książkę mam i planuję na dniach zacząć ją czytać :) Nie spotkałam chyba jeszcze negatywnej opinii w sieci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka już z daleka pachnie skrajnymi emocjami, kiedyś z pewnością po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń