czwartek, 7 kwietnia 2016

"Bez ciebie" - zapowiedź 


Dziś mam dla Was nieco inny post. 

Z dumą prezentuję Wam okładkę mojej trzeciej powieści, którą już 18 maja 2016, razem z Czwartą Stroną oddamy w wasze ręce. Jest to książka o trudnej miłości, która nie przypomina moich dotychczasowych utworów, jakie mogłyście czytać. Jest o wiele bardziej problematyczna i niekomediowa, ale mam nadzieję, że w takim wydaniu też Wam się spodobam i dobrze przyjmiecie ten utwór. Poniżej krótka zapowiedź: 

Czy można pokochać po raz drugi, gdy nie jest się w stanie zaufać?

Lucy znajduje w kamienicy syna jego pobitą żonę. Szybko orientuje się, że to mąż zgotował Katarzynie piekło. Pod wpływem impulsu Lucy decyduje się pomóc synowej. Razem z młodym lekarzem, Alanem, zabierają dziewczynę do Toronto, gdzie przechodzi długą rekonwalescencję i powoli staje na nogi. Katarzyna zaczyna nowe życie, a między nią a lekarzem rodzi się nić porozumienia. Właśnie wtedy widmo jej bolesnej przeszłości dotkliwie daje o sobie znać…


Wzruszająca opowieść o tym, że czasem najlepsze, co można zrobić dla drugiej osoby, to pozwolić jej odejść.


Ps. A czy jest tu ktoś, kto czytał "Nie zmienił się tylko blond" i "Nieszczęścia chodzą stadami"? Co o nich myślicie? A może recenzowałyście? Podzielicie się linkami? Nie wszystkie udaje mi się znaleźć w otchłani internetu... 


8 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekać Twojej trzeciej książki :). "Nie zmienił się tylko blond" czytałam i recenzowałam u siebie, a "Nieszczęścia chodzą stadami" czekają na w kolejce na półce, więc pewnie niebawem przeczytam :).
    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, bardzo mi miło, dziękuję <3 Mam nadzieję, że "Bez ciebie" Ci się spodoba :)

      Usuń
  2. Blond czytałam i uwielbiam. Jestem też już po ,,nieszczęściach", choć było całkiem inaczej niż w blondzie, to również bardzo przyjemna lektura. Choć spodziewałam się INNEGO zakończenie. Jednak po głębszym zastanowieniu to było bardzo trafne.
    Moja opinia właąnie się pisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nieszczęścia" są mniej komediowe, ale powrót duuużej dawki śmiechu w moim wykonaniu już w wakacje :) INNE zakończenie - kilka osób już mi za nie głowę złoiło. Na przykład babcia :P

      Usuń
  3. Uwielbiam takie wzruszające książki. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie miałam jeszcze przyjemności trafić na Twoje książki, ale z tego co sprawdzałam sądzę, że bardzo by mnie zainteresowały. Jak już u mnie wspomniałaś mamy podobny gust więc sądzę, że byłabym zadowolona! Najnowsza książka jeszcze bardziej mnie przyciąga, więc muszę mieć ją na uwadze! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję:) Coś mi się zdaję, że to coś dla mnie. Chętnie przeczytam:)))

    OdpowiedzUsuń