poniedziałek, 4 kwietnia 2016

"Poszukiwanie" - Bryan Reardon 


Jest wiele książek opowiadających o relacjach między rodzicami, a ich dorastającymi dziećmi. "Poszukiwanie" to własnie jedna z taki książek - ściskający za serce, lecz ostatecznie krzepiący thriller psychologiczny, w którym ojciec musi zmierzyć się z pytaniem o to, co wie – i czego nie wie – o swoim nastoletnim synu.

Żona Simona Connolly’ego codziennie rano wyjeżdżała do pracy w kancelarii prawniczej, podczas gdy on zostawał w domu, by zajmować się dziećmi. Chociaż uwielbiał opiekować się Jakiem i Laney, sporo go to kosztowało: razem z karierą zawodową utracił cząstkę siebie, a w zamian stał się „anomalią bogatego amerykańskiego przedmieścia” – jedynym tatą, który został w domu przy dzieciach, w kręgu zżytych ze sobą i trzymających się razem matek, do którego nigdy nie potrafił dołączyć. Prowadząc syna i córkę przez dzieciństwo, pełen obaw i wątpliwości,starał się, jak umiał, mimo że często zastanawiał się, czy wybory, których dokonał, są słuszne. Radosna i towarzyska Laney zawsze radziła sobie świetnie. Ale Jake od zabaw w grupie i sportu zawsze wolał towarzystwo książek i młodszej siostry. 

Pewnego listopadowego dnia Simon otrzymuje esemesa: w szkole doszło do strzelaniny. Jedzie pośpiesznie na miejsce zbiórki i razem z tłumem innych niespokojnych ojców i płaczących matek zmuszony jest czekać, przytłoczony niepewnością i burzącymi spokój pytaniami, które przebiegają mu przez głowę. Ile jest ofiar śmiertelnych? Czemu doszło do tej tragedii? Stopniowo policja przyprowadza do rodziców coraz więcej dzieci. Liczba oczekujących maleje, aż wreszcie Simon zostaje zupełnie sam.  Kiedy najgorszy koszmar ojca staje się rzeczywistością, Simon zaczyna obsesyjnie szukać w przeszłości odpowiedzi i nadziei. Wspomina chłopca, którego wychował, i błędy, które popełnił, starając się znaleźć powody i przyczyny tragedii. Gdzie jest Jake? Co się wydarzyło? Czy to możliwe, że nie znał tak naprawdę własnego syna? Jake nie mógłby nikogo zabić… a może jednak? Podczas gdy wokół zaczyna huczeć od plotek, podchwytywanych i rozpowszechnianych przez wścibskie media, Simon rusza na poszukiwanie odpowiedzi. Ale w tylko jeden sposób może zrozumieć, co się stało: musi znaleźć Jake’a.

„Poszukiwanie” to ciekawa i poruszająca opowieść o rodzicach i dzieciach, ale także o wierze w drugiego człowieka. Autor wiarygodnie przedstawia nam paletę emocji, jakie towarzyszą głównemu bohaterowi, między innymi szok i niedowierzanie, w które po strzelaninie popada Simon i cała rodzina. Mało tego - teraźniejszość przeplata się w tym utworze z przeszłością, dzięki czemu czytelnik zna przedstawioną rodzinę niemal na wylot, a także ma ogląd na wydarzenia poprzedzające katastrofę. Wie, jaki był Jake, jego siostra, jego ojciec i jakie mieli relacje z ludźmi. Ale, co ciekawe, konstrukcja tej powieści, choć mamy tę wiedzę i wydaje nam się, że znamy głównych bohaterów, sprawia, że tak, jak Simon nie możemy uwierzyć w to winę Jake'a i mamy w głowie mętlik. Czasem myślimy: wszyscy, ale nie on, przecież to taki dobry chłopak  z drugiej strony jednak, gdy wypływają kolejne poszlaki, zaczynamy się nad tym głęboko zastanawiać i oskarżać Jake'a o najgorsze. To wielki plus tego utworu, że nie da się przewidzieć zakończenia. Odnoszę wrażenie, że nic w fabule tego utworu nie jest do końca oczywiste poza cierpieniem Simona. 

Bardzo podoba mi się też przedstawienie w  "Poszukiwaniu" relacji rodzinnych. Autor ukazuje rodzinę z nietypowym podziałem ról, poruszając tym samym coraz bardziej powszechne zjawisko - coraz więcej ojców angażuje się teraz w wychowanie dzieci gdy kobiety odnoszą sukcesy zawodowe. Jest to z pewnością zaprzeczenie tradycyjnemu modelowi rodziny, którzy wszyscy doskonale znamy, ale być może nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, co taki siedzący w domu z dziećmi ojciec przeżywa, z jakimi trudnościami się z maga i z jakimi emocjami boryka. Tutaj dostajemy te jego myśli i emocje na tacy . I to opisywane przez męskiego autora, nie autorkę. Jestem pod wrażeniem. 

Choć "Poszukiwanie" to ciężka książka o miłości i zwątpieniu, okazuje się być w pewien sposób zaskakująco krzepiąca i niosąca odkupienie. Nie chcę zdradzać finału i psuć komukolwiek przyjemności płynącej z lektury, dlatego napiszę tak: "Poszukiwanie" to mocny, dobrze skonstruowany portret psychologiczny cierpiącego ojca, ale także opis relacji między rodzicem a dorastającym dzieckiem. Każe nam zastanowić się nad tym, co wiemy o sobie i swoich najbliższych. Choć czytałam go już kilka dni temu, nadal nie mogę wyzbyć się z głowy tej historii. Jest porażająco prawdziwa.

Za egzemplarz recenzencki utworu dziękuję serdecznie wydawnictwu: 


4 komentarze:

  1. Jest to zdecydowanie jedna z książek, których tematykę bardzo lubię. Wydaje mi się w takim razie, że powinna Ci się spodobać książka, której recenzja wczoraj pojawiła się na moim blogu ;)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, w takim razie już do Ciebie zaglądam! :)

      Usuń
  2. Mam na czytniku i już nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać !:)

    OdpowiedzUsuń