wtorek, 24 maja 2016

"Niebezpieczne kłamstwa" - Becca Fitzpatrick


Kłamstwa są złe i niedobre. Nie wolno kłamać. Kłamstwo zawsze przynosi szkodę i nigdy nie wynika z niego nic dobrego. Powinniśmy brzydzić się kłamstwem i go unikać. 
Ale czy na pewno? 

"Stella to nie jest moje prawdziwe imię. Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem. Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać… Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo."


Książki Firzpatrick pokochałam, odkąd trafiła w moje ręce jej fenomenalna powieść "Black Ice", którą do tej pory mam w głowie. Jeszcze żadna autorka nie wciągnęła mnie w wykreowany przez siebie świat do tego stopnia, że niemal fizycznie czułam panujący w utworze chłód i razem z bohaterami przedzierałam się przez hałdy śniegu. Z wielką przyjemnością sięgnęłam więc po najnowszą książkę autorki i... pochłonęłam ją na raz. 

Becca Fitzpatrick lubi w swoich utworach przybliżać czytelnikom bardzo atrakcyjne, choć mało poruszane w literaturze tematy, tym razem postawiła na program ochrony świadków. Estella, główna bohaterka książki, to dziewczyna, która była świadkiem bardzo poważnego przestępstwa, przez co musi się ukrywać i zmienić tożsamość. Choć dla nikogo nie byłoby to łatwe ani przyjemne, dla Stelli konieczność innego życia jest wyjątkowo trudna. Gdzieś tam, w przeszłości, została jej matka i chłopak, za którymi bardzo tęskni, a na domiar złego emerytowana policjantka, u której przyszło jej mieszkać, to niesamowicie restrykcyjna osoba. Gdyby tego było mało, Stella zwraca na siebie uwagę kogoś, kogo nie powinna... Czy przeszłość ją odnajdzie?

"Niebezpieczne kłamstwa" to wyjątkowa książka, która wciąga już od pierwszych stron, a do tego naprawdę wstrząsa czytelnikiem. Pełna jest emocji, strachu, ale też wiary w lepsze jutro, które, niestety, nie nadchodzi tak szybko, jak by się chciało... 

Największą, w moim odczuciu, zaletą tego utworu, jest niesamowicie wiarygodna i przemyślana kreacja głównej bohaterki. Autorka ukazuje nam Stellę w bardzo trudnej sytuacji, w której nie umiałby odnaleźć się nie jeden dorosły, a mowa zagubiona, poszukująca swojej tożsamości nastolatka. To bardzo ciekawy temat i przyznam, że nie spotkałam się z nim jeszcze w żadnej z książek. Dodatkowo autorka wiarygodnie ukazuje nam świat wewnętrznych przeżyć Estelli. Nie tylko śledzimy jej losy, lecz poznajemy myśli, rozterki i obawy. Tak samo, jak ona, boimy się jej przeszłości i martwimy o przyszłość. Czujemy niepewnie, uważamy na każde słowo, każdy krok i staramy nie odwracać, gdy słyszymy za plecami jakiś głośny dźwięk. Fitzpatrick ma niesamowity talent do wzbudzania w czytelnikach emocji. One nie są zasiane jedynie na kartach powieści, ale podczas jej lektury wręcz fizycznie udzielają się czytelnikom. 

Ale Stella nie jest zahukaną sierotką. Choć miota się, nie bardzo wiedząc, co ze sobą zrobić, jest twarda i zaradna. Nie zamierza dać się zastraszyć i z podniesioną głową stawia czoła rzeczywistości. To niesamowita bohaterka, z którą, pomimo, że czasami się jej nie lubi, wiele dziewczyn z pewnością się utożsami. Tak samo, jak wielu z pewnością przypadnie do gustu pojawiający się u boku Stelli, niesamowicie przystojny i czarujący Chet... 

"Niebezpieczne kłamstwa" to książka, którą naprawdę wam polecam. Autorka podbiła moje serce już "Blac Ice", a "Niebezpiecznymi kłamstwami" jeszcze tę miłość podgrzała. Na pewno sięgnę po jej kolejne utwory. A wy?


Za egzemplarz recenzencki utworu dziękuję serdecznie: 


4 komentarze:

  1. Właśnie kończę czytać i... niestety nie potrafię się z Estellą utożsamić. Nic jej się nie podoba, jest ciągle niezadowolona... wiem, że jest po prostu twarda, zaradna itp. Mam jednak bardzo często wrażenie, że przeżywa okres młodzieńczego buntu i zachowuje się bardzo niedojrzale... :( Trzeba jednak przyznać, że ta powieść wciąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z punktu widzenia przyszłego psychologa - to świetna powieść dla nastolatek, chociaż ja, podobnie, nie mogłam się w nią wczuć. Nie mniej jednak uważam, że wiele dziewczyn z docelowej grupy wiekowej będzie zachwyconych :)

      Usuń
  2. Chciałabym żeby mi spodobała się tak samo. Nie czytałam żadnej książki autorki, ta chyba będzie pierwsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym zaczęła od "Black Ice" :)

      Usuń