wtorek, 31 maja 2016

"Promyczek" - Kim Holden



"Jesteście dzielni. A teraz idźcie, stwórzcie legendę! To rozkaz. Zróbcie to. Proszę."

Zazwyczaj, pisząc recenzję, staram się być choć trochę obiektywna, ale tym razem wybaczcie, nie będę. Wychodzę bowiem z założenia, że jeżeli jakaś książka potrafi wstrząsnąć mną do tego stopnia, że płaczę, nieprzerwanie, przez ok. sto pięćdziesiąt stron, to nie warto mówić o niczym innym, poza tym, że jest pisana emocjami. Dziś napiszę więc właśnie o nich. Bo bardzo dawno żadna książka nie rozerwała mi serca, nie zachwyciła i nie wzruszyła tak, jak "Promyczek". Choć skończyłam czytać go już kilka dni temu, nadal nie mogę otrząsnąć się z emocji, które wzbudziła we mnie autorka. Kocham tę książkę. 

Kate jest wyjątkową osobą. Choć wiele w życiu przeszła, ma w sobie trudne do opisania pokłady radości i optymizmu. Idzie przez życie z podniesioną głową i cieszy się każdą drobnostką, jaką napotyka na swojej drodze. Pomimo problemów i tragedii zachowuje  pogodę ducha, nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczkiem. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. To właśnie dlatego, gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie, kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać niepozornego chłopaka, Kellera Banksa. Jednak oboje to czują. To miłość już od pierwszego wejrzenia. Niestety, oboje mają też swoje powody, by walczyć z tym uczuciem. Oboje skrywają tajemnice, które, gdy już wyjdą na jaw, mogą uzdrowić, ale mogą też zniszczyć. Wszystko. 


"Promyczek" to książka wyjątkowa, z wielu powodów. Po pierwsze, dlatego, że wyjątkowa jest Kate. która zdecydowanie różni się od przytłoczonych życiem bohaterek, które zwykle spotykamy w książkach. Kate jest bohaterką, która zapada w pamięć oraz porusza serca, jest wspaniała, cudowna i niespotykana, trochę niedzisiejsza. A to wszystko dlatego, że to dziewczyna nieskazitelnie dobra. Po prostu. Choć los nie był dla niej łaskawy, cieszy się życiem, a dodatkowo zaraża swoim optymizmem wszystkich dookoła. Ludzie kochają ją i uwielbiają. Myślę, że jej historia i nastawienie do świata skłoni do refleksji nad sobą nie jedną użalającą się z nieistotnych powodów, czytelniczkę. Mi osobiście postać Kate bardzo dała do myślenia.

Po drugie, nie wiem, jak Kim Holden to zrobiła, ale z pewnością nie napisała tej książki słowami, lecz emocjami. Choć na początku historia wydaje się zwykła, nie dajcie się zwieść. Kim Holden, z każdą kolejną stroną, będzie coraz bardziej wciągała was w świat Kate, Gusa i Kellera. Świat ich przemyśleń, rozterek i emocji. Obnaży przed wami ich myśli, pragnienia i serca. Ta książka prowadzi was przez tak wiele emocji, że po jej lekturze nie będziecie w stanie się pozbierać, zasnąć, skupić na czymkolwiek, a przede wszystkim zapomnieć. Historia Kate wstrząsa, rozczula, porywa i miażdży serce, a wszystko tym, że jest spokojna i prosta. Nie ma w niej żadnych porywów, złości i gniewu. Jest tylko dobro, ciepło, piękno i miłość. Uczucia i doznania, o których świat już dawno zapomniał. I chyba właśnie dlatego "Promyczek" tak bardzo daje do myślenia. Nad sobą i nad swoim życiem. 

Na zakończenie powiem Wam tak: pokochałam "Promyczka". Mimo tego, że Kim Holden złamała mi serce. Z niecierpliwością czekam na drugi tom, który już jesienią. Bardzo brakuje mi Kate, Kellera, a przede wszystkim Gusa, który wzbudził we mnie pokłady wyjątkowej sympatii. Już nie mogę się doczekać, aż poznam jego historię.


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu: 






4 komentarze:

  1. Ale się cieszę, że książka właśnie do mnie dotarła. Czuję, że wywoła we mnie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna taka recenzja. Bardzo chcę przeczytać tę książkę, czekam na te emocje! Bo to właśnie emocje są dla mnie w książce najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro w książce są emocje, to z pewnością ją przeczytam :) bo bez emocji żadna książka się nie obroni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna książka, która roztrzaskała moje serce na milion kawałków :)

    OdpowiedzUsuń