środa, 27 lipca 2016

"Mój największy błąd" - Paula Daly


Do czego gotowa jest posunąć się zdesperowana kobieta? 

"Mój największy błąd" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki (choć jest jej trzecią powieścią) i muszę przyznać, że nie spodziewałam się, iż będzie ono tak bardzo udane. Co prawda wcześniej zaintrygował mnie opis na okładce, ale nie sądziłam, iż "Mój największy błąd" okaże się książką, której nie da się odłożyć, nim nie skończy się jej czytać, a co za tym idzie, zarwę dla niej noc. Historia Roz zaintrygowała mnie jednak do tego stopnia, że jeszcze przez kilka godzin po jej lekturze nie mogłam spać. Do tej pory buzują we mnie związane z nią emocje. To wciągający i świetnie napisany thriller psychologiczny. 

Roz jest samotną matką po rozwodzie i bardzo dobrą fizjoterapeutką szanowaną przez swoich pacjentów. Niestety, właśnie znalazła się w naprawdę rozpaczliwej sytuacji. Jej prywatny gabinet splajtował, niespłacone długi w dużej mierze narobione wcześniej przez męża wciąż rosną, a teraz jeszcze będzie musiała wytłumaczyć synkowi, dlaczego ktoś zabrał im wszystkie meble bo do jej drzwi zapukał komornik. I nagle, kiedy Roz bliska jest załamania, praktycznie obcy człowiek składa jej pewną niemoralną propozycję. Za jedną wspólną noc zapłaci jej tyle, by mogła wreszcie wyjść z finansowego dołka. Roz musi podjąć ważną decyzję i zastanowić się, czy jest w stanie przełamać wszystkie swoje granice dla wyższego celu. 

Przyznam, że jestem zszokowana siłą oddziaływania tej książki na psychikę czytelnika. Jak już napisałam, nie spodziewałam się, że "Mój największy błąd" wywoła we mnie aż tak wiele emocji, ale po prostu nie mogę przestać o tej książce myśleć. Mam wrażenie, że jej się nie czyta - ją się przeżywa. Całą sobą. To, co dla Roz jest trudne trudne jest dla czytelniczek. Paula Daly szokuje i zachwyca. Opowiada o dylematach moralnych najwyższej wagi oraz ukazuje bohaterkę miotającą się w sytuacji, w której żadna z kobiet nie chciałaby się znaleźć. Roz musi wybrać, czy samodzielnie pozbawić się godności, czy nie. To ona decyduje o tym, czy i jak nisko upaść. Choć dla zewnętrznego bohatera nie ma wyjścia, cała władza nad jej życiem nadal jest w jej rękach. Szkoda tylko, że wybiera między złem mniejszym i większym. Roz to bohaterka tragiczna, jej historia jest wciągająca, ważna i trudna. 

Paula Daly wie jednak, jak zaintrygować czytelnika.  Choć przez pierwsze kilkadziesiąt stron fabuła rozwija się powoli, ze strony na stronę wydarzenia zaczynają pędzić coraz szybciej i coraz trudniej się od nich oderwać. Podejrzewam, że wiele z nas zastanawiało się kiedyś, czy jest jakaś cena, za którą przekroczyłyby swoje granice. Czy złamałybyśmy się i przyjęły tak niemoralną propozycję, gdyby wisiały nad nami: brak dachu nad głową, małe dziecko na utrzymaniu, zaprzepaszczona kariera, pustka na koncie i kruche zdrowie bliskich? Myślę, że łatwo jest ocenić Roz i powiedzieć "Ja bym tak nie zrobiła". Ale to nie my musimy stać na jej miejscu, być samotną matką i rozważać na ile my byłybyśmy w stanie się zdobyć, żeby chronić to, co dla nas najcenniejsze - w tym przypadku dziecko. 

Myślę sobie, że bardzo ciężko musiało być autorce pisać tę książkę - na pewno jest to historia niezwykle obciążająca emocjonalnie, zwłaszcza dla autora, ale chyba własnie dlatego finalnie jest tak dobra. Paula Daly poruszyła ważny społecznie temat i skłania swoje czytelniczki do szeregu istotnych przemyśleń. Jej utwór nie tylko jest wspaniała, pełną emocji rozrywką, ale niesie wyjątkowe dla kobiet przesłanie. Jakie? Nie zdradzę. Zachęcam jednak, byście same po niego sięgnęły i choć na chwilę wczuły się w Roz, a przez sposób pisania autorki nie będzie to trudne. Myślę, że ta książka pomoże wielu kobietom uporządkować, a może nawet i zmienić swoje priorytety. Pełna jest trafnych i celnych spostrzeżeń przede wszystkim na temat godności oraz bycia matką.  Dla mnie: fenomenalna. Stawiam ją na półkę z ulubionymi. 

Życie pełne jest błędów - szkoda tylko, że nie zawsze umiemy przewidzieć ich konsekwencje.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:







4 komentarze:

  1. Chętnie przeczytam, tym bardziej, że polecana przez Tess Gerritsen :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio brakuje mi książki którą mogłabym przezywac całą sobą. Chętnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, coś czuję, że to będzie kawał dobrej lektury. ;)

    Pozdrawiam cieplutko . ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja osobiście nie polecam. Bardzo długie opisy, spowalniające fabułę (przewracalam kartki bo nie chciało mi się czytać). Książka bardzo przewidująca, kto kogo zabił i dlaczego. Pod koniec dopiero trochę się dzieje. Moja opinia to 5/10.

    OdpowiedzUsuń