wtorek, 5 lipca 2016

"Mów do mnie" - Lisa Scottline



"Nie zostaje się psychiatrą bez powodu." 


"Mów do mnie" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Lisy Scottline, za to kolejne z utworami klubu "Kobiety to czytają". Muszę przyznać, że utwór okazał się być dla mnie dużym zaskoczeniem. Spodziewałam się obyczajowej książki o miłości. Może niekoniecznie romantycznej, pełnej wzruszeń, ale takiej dominującej fabułę. Utworu jedynie podszytego psychologią oraz problemami społecznymi na co wskazuje opis. "Mów do mnie" z pewnością jest książką o miłości, ale to raczej wątek poboczny, niż główny. Na pierwszy plan wyłaniają się tu osobowościowe, rodzinne i zawodowe problemy psychiatry Erica Parisha. 

Eric Parrish, ordynator oddziału psychiatrii szpitala Havermayer jest jednym z lepszych specjalistów w swojej dziedzinie. Dzięki zaangażowaniu całego personelu medycznego i pielęgniarskiego jego oddział został uznany w kraju za drugi pod względem jakości opieki. Tymczasem życie osobiste psychiatry pozostawia wiele do życzenia. Po rozstaniu z żoną zmaga się z obowiązkami samotnego ojca i bardzo stara się zachować poprawne kontakty z córką. Nagle cały świat Erica zaczyna drżeć w posadach za sprawą Maxa. Chłopak cierpi z powodu nieuchronnie zbliżającej się śmierci jego chorej babci. To w połączeniu z silną nerwicą natręctw oraz obsesyjnymi, naładowanymi przemocą fantazjami na temat pewnej dziewczyny czyni z niego pacjenta stanowiącego potencjalne zagrożenie. 


Nagle dziewczyna stanowiąca obiekt jego obsesji zostaje znaleziona martwa, a on sam znika bez śladu. Zaniepokojony Eric wyrusza na poszukiwania, co wzbudza podejrzenia policji. Na domiar złego jedna z podwładnych wnosi wobec niego wyssane z palca oskarżenie o molestowanie seksualne. Czyżby ktoś manipulował rzeczywistością, aby w przemyślny sposób zniszczyć życie doktora Parrisha?

Lisa Scottline stworzyła mądrą i głęboką książkę, w której wspaniale ukazała postać miotającego się, bezradnego człowieka oraz przewrotność losu. Eric jest bowiem trochę postacią tragiczną. Choć z początku nic na to nie wskazuje, przychodzi w jego życiu taki moment, w którym co by nie zrobił, pakuje się w coraz większe kłopoty. I to mimo swoich dobrych chęci. W dodatku nikt z rodziny oraz przyjaciół go nie rozumie. Walczy z wiatrakami zupełnie sam. Jednocześnie jest to bohater, do którego nie sposób nie pałać sympatią. Jaki bowiem nie byłby wobec niego okrutny świat, on do końca zachowuje wielkie serce. Trochę naiwnie wierzy w niewinność tych, których pozostali uznają za winnych. Czytelnik obserwuje jego losy do końca nie wiedząc, jak jego historia się skończy. Czy wygra chory system bazujący na powierzchownych przesłankach, czy zmagający się z nim, samotny człowiek. Rozwiązanie jest jedną wielką niewiadomą. 

"Mów do mnie" to książka o głębokim podłożu psychologicznym, mądra, ale też solidnie napisana.  Wartko poprowadzona narracja pozwala nam mieć wgląd w myśli Erica i w pełni rozumieć jego postępowanie. Widać, że autorka przygotowała się do kreacji głównego bohatera oraz skrupulatnie zaplanowała fabułę. Jedynym, w moich oczach, minusem tej książki, jest to, że akcja dość wolno się rozkręca. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron miałam uczucie nudy. Jednak kiedy już wydarzenia ruszyły z kopyta, nie mogłam się od tej książki oderwać. Wywarła na mnie duże wrażenie. 

Jeżeli więc szukacie wartościowego utworu, który niekoniecznie wzruszy was i zaspokoi waszą romantyczną cząstkę, ale dreszczowca, który na pewno wciągnie i sprowokuje do wielu refleksji, jest to książka dla Was. Autorka momentami brutalnie ukazuje naszą smutną rzeczywistość, w której człowiek człowiekowi wilkiem. Prawo zresztą też. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie wydawnictwu: 




3 komentarze:

  1. Ostatnio czytałam o tej książce u Kreatywy, która negatywnie wypowiadała się o tej historii. Teraz sama nie wiem, czy skusić się jednak na "Mów do mnie", czy nie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Warstwa psychologiczna mnie bardzo zainteresowała. Chętnie przeczytam tę książkę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jedną książkę tej autorki i bardzo mi się podobała. Jej styl przypomina mi nieco Jodi Picoult. Tę książkę też chętnie poznam. :)

    OdpowiedzUsuń