piątek, 8 lipca 2016

"Piekło ISIS" - Sophie Kasiki


Co spowodowało, że rozsądna i wykształcona kobieta, dała się zwieść terrorystom? 

Niektóre książki wywierają na czytelnikach szczególne wrażenie. Z różnych powodów. Niektóre są śmieszne, inne wzruszające, a jeszcze inne do bólu prawdziwe i wykrzywiają usta w grymasie. "Piekło ISIS" autorstwa Sophie Kasiki z pewnością należy do tych ostatnich. Jest bowiem opisem prawdziwej historii, która przytrafiła się jaj autorce, Sophie, i jej najbliższym. To opowieść o jednej z nielicznych kobiet, której udało się uciec z Państwa Islamskiego. 

Sophie Kasiki jest imigrantką mieszkającą we Francji. Przyjechała do niej jako mała dziewczynka, w dodatku pochodzi z katolickiej rodziny. Pracuje jako pedagog w ośrodku pomocy dla rodzin mających kłopoty adaptacyjne oraz wiedzie szczęśliwe życie u boku męża. Jednak pewnego dnia trzech z jej podopiecznych ucieka z kraju i dołącza do syryjskich dżihadystów, Sophie próbuje przekonać ich do powrotu. Kontakt z nimi okazuje się być jednak katastrofalny w skutki. Sophie nawet się nie orientuje, kiedy z osoby przekonującej stała się przekonywaną. Pewnego dnia, w tajemnicy przed wszystkimi, razem z czteroletnim synkiem wyjeżdża do Rakki – stolicy Państwa Islamskiego. Mężczyźni kuszą ją wspaniałym, idyllicznym życiem. Dopiero na miejscu przekonuje się, że wszystko, co jej mówiono, jest kłamstwem. Z dnia na dzień, z wolnej, niezależnej kobiety staje się niewolnicą Daeshu (ISIS), a terroryście z każdą sekundą coraz bardziej odbierają jej godność.

"Piekło ISIS" i przedstawiona w niej historia Sophie wywarły na mnie duże wrażenie. Autorka ukazuje, jak łatwo jest dać się zwieść i omamić, kiedy ma się masę własnych problemów. Perspektywa lepszego życia to coś, co pociąga każdego z nas. Wszyscy marzymy o luksusie, spokoju i ładzie. Właśnie te trzy rzeczy sprawiły, że Sopkhe potrafiła zaufać ludziom, których kiedyś, owszem, znała, ale którzy potem stali się dla niej zupełnie obcymi, wyzutymi z emocji i jakichkolwiek skrupułów złoczyńcami. Sophie opisuje w książce przeżywane przez siebie emocje oraz obrazuje nam myśli, które towarzyszyły  jej na każdym z kolejnych etapów opisywanej historii, przez co możemy zrozumieć jej motywy i decyzje. Język, jakim się posługuje jest bardzo dosadny i prosty, ale momentami można odnieść wrażenie, że Sophie stara się usprawiedliwiać i wybielić. Jawi nam się jako kobieta zagubiona, zmęczona życiem i smutna, jak gdyby pragnęła zatuszować swoją naiwność oraz oczyścić się z winy. Jej ocena moralna finalnie leży jednak po stronie czytelnika. 

Historia Sophie Kasiki to w pewnym sensie przestroga. Autorka, ukazując nam swoją historię i emocje, stara się przestrzec inne kobiety przed łatwowiernością. Choć nie opisuje życia dżihadystów, bo nie miała do niego dostępu, opowiada, jak traktują oni kobiety, zwłaszcza te "niewierne". Opisuje swoją bezradność, strach oraz tlącą się iskierkę nadziei, która gasła z każdym dniem. Pokazuje życie osoby z każdym dniem coraz bardziej odzieranej z godności, która nie jest w stanie sama zmienić swojego losu. Z jej historii płynie wiele lekcji i wiele można wyciągnąć z niej wniosków. Najstraszniejsze jest jednak to, że ogrom kobiet każdego dnia przeżywa to, co ona przeszła i im nie udaje się uciec. One nie otrzymują pomocy. 

Uważam, że warto przeczytać tę historię. To niedługa książka wpisująca się w literaturę faktu. Dotyczy jak najbardziej aktualnych zjawisk społecznych, jakie mają miejsce w Europie oraz konfliktu, który rozgrywa się nie tak daleko od naszych spokojnych domów. Historia Sophie to ostrzeżenie i lekcja. Szkoda tylko, że ona sama, przez swoją naiwność i łatwowierność, musiała uczyć się na własnych błędach i doświadczyć piekła ISIS. 


Za egzemplarz recenzencki utworu dziękuję wydawnictwu: 






3 komentarze:

  1. Jak dla mnie to chyba zbyt ciężka tematyka, nie odważyłabym się podjąć próby przebrnięcia. Może za kilka lat dojrzeję bardziej do takiej literatury, bo książka wydaje się być ciekawa.
    Bardzo podoba mi się Twój blog, będę zaglądać częściej ;)
    Pozdrawiam
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na czytniku i czeka. Trochę boje się tej książki, z racji tego że jest ona oparta na faktach, ale kiedyś na pewno przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest taka straszna, na jaką wygląda :)

      Usuń