czwartek, 28 lipca 2016

Wakacyjny "must have" - literatura kobieca


Często dostaję od koleżanek pytania o książki, które mogłabym im polecić na wakacje, bo choć na co dzień nie czytają zbyt dużo, w podróży albo na plaży chętnie przeczytaliby książkę. Po ostatnim z takich pytań pomyślałam, że to fajny pomysł na post. Zachęcam Was do zerknięcia w poniższą listę książek, moich wakacyjnych must have. 



Przede wszystkim nie wyobrażam sobie wakacji bez Malowniczego. Magdalena Kordel napisała już o tym miasteczku całkiem sporo książek, a każda z nich pełna jest ciepła i magii. Dla mnie Malownicze stało się niemal prawdziwym miejscem na mapie, do którego uciekam za każdym razem, gdy za oknami robi się ciepło. Autorka chyba również, bo każdej wiosny raczy Czytelniczki kolejnym tomem.Polecam Wam szczególnie "Uroczysko" oraz "Wymarzony dom"

Wielbicielkom romansów i melodramatów nieustannie polecam książki Nicholasa Sparksa. Co ciekawe, nadal trafiam na osoby, które o tym autorze nie słyszały (w co ciężko mi uwierzyć!). Moim zdaniem Sparks pisze swego rodzaju bajki dla dorosłych kobiet. Każdy z jego utworów jest romantyczny i wzruszający. Ja uwielbiam przede wszystkim "Szczęściarza" i głównego bohatera, Logana, oraz "Prawdziwy cud", niesamowitą historię miłości Jeremiego i Lexie. Gwarantuję, że nie pożałujecie, sięgając po książkę tego autora. To naprawdę must have. 

Czytelniczkom, które znają prozę Sparksa, ale szukają książek w podobnym klimacie, polecam sięgnąć po utwory Sarah Jio oraz Diane Chamberline. Są to także piękne i wyjątkowe książki, a każda z nich opowiada cudowną historię. Dodatkowo, dzięki sprawnemu pióru autorek, czyta się je niezwykle przyjemnie i sprawnie. Polecam przede wszystkim "Dom na plaży" Jio oraz "Chcę cię usłyszeć" Chamberline. Te utwory królują na mojej półce z ulubionymi książkami już od dłuższego czasu. Uwielbiam je. Podobnie jak "Promyczka" Kim Holden oraz "Zwodniczą miłość" Julie Cohen. 

Fankom obyczaju oraz polskiej wsi polecam książki Agnieszki Krawczyk, przede wszystkim moją ukochaną "Dolinę mgieł róż" i sagę o mieszkańcach Idy. Jestem zdania, że żadna z rodzimych autorek nie czaruje słowem tak pięknie, jak Krawczyk. Jej utwory są niczym ocean barw. Wprowadzają w stan błogości. Podobnie, jak "Niech ci się spełnią marzenia" Barbary O'Neal - wyjątkowa historia kilku kobiet, które...A może jednak wam nie powiem. Przeczytajcie same.  

Jeżeli natomiast lubicie podczas lektury się pośmiać i w letnie popołudnia chciałybyście przeczytać komedię, zainteresujcie się lekkimi książkami Magdaleny Witkiewicz (ja lubię zwłaszcza "Moralność pani Piontek" i "Awarię małżeńską") oraz "Muchy w zupie i inne dramaty" Małgorzaty Żurakowskiej. To książki, do których wracam z prawdziwą przyjemnością. Nieustannie wywołują na mojej twarzy uśmiech. Podobnie jak okraszone wątkami kryminalnymi komedie Olgi Rudnickiej. Do tej pory uśmiecham się na samą myśl o "Były sobie świnki trzy" tej autorki. 

Miłośniczkom mocnych wrażeń polecam dwa wspaniałe thrillery psychologiczne: "Mój największy błąd" autorstwa Pauli Daly oraz "Idealną" Magdy Stachuli z tym, że ta druga ukaże się na rynku dopiero w sierpniu. To książki podszyte psychologią, mądre, pełne emocji oraz niesamowicie wciągające. Mają tylko jedną wadę: ciężko się od nich oderwać. Dla każdej z nich zarwałam swego czasu noc. 

Co myślicie o tych tytułach? Znacie? Lubicie? :) A może polecicie mi coś od siebie? :) 

1 komentarz:

  1. Saga Agnieszki Krawczyk- super:)Kto nie zna powinien się zapoznać.Mile spędzone chwile - gwarantowane.
    Olga Rudnicka to mistrzyni świata w rozśmieszaniu i poprawianiu humoru;)Więc nie sposób nie polecić jej książek.
    Ja ze swojej strony moge polecić książki pani Ałbeny Grabowskiej.

    OdpowiedzUsuń